pl en de fr
29-04-2021

Żegnamy Varsavianistę Jarosława Zielińskiego

Po walce z ciężką chorobą odszedł od nas Jarosław Zieliński. Człowiek kultury, wspaniały varsavianista, autor wielu cennych publikacji o Warszawie. Jako współautor przewodnika po Żoliborzu, otrzymał Nagrodę Literacką Miasta Stołecznego Warszawy.

W imieniu Rady, Zarządu i Pracowników Urzędu Dzielnicy Żoliborz dziękujemy za wszystko.
Cześć Jego Pamięci!

Poniżej publikujemy list, wspomnienie Tomasza Pawłowskiego, współautora książki
„Żoliborz. Przewodnik historyczny”.

Jarku,

czy pamiętasz nasze pierwsze spotkanie kilkanaście lat temu? Zostaliśmy wtedy zaproszeni do Urzędu Dzielnicy Żoliborz m.st. Warszawy w związku z przygotowywaną publikacją o historii dzielnicy. Wiedziałem, że jesteś cenionym autorem książek o Warszawie, a „Atlas Dawnej Architektury” Twojego autorstwa, którego kilkanaście tomów stało na regale mojej biblioteczki, był i jest dla mnie bezcennym źródłem informacji w naszym mieście.

Ty, uznany varsavianista, z bogatym dorobkiem, ja entuzjasta, żółtodziób, który przystępuje do pracy nad pierwszą książką. I to z Tobą…

Idąc na spotkanie, myślałem sobie, że nie zgodzisz się na współpracę. To nie miało prawa się udać. Ale Ty, w sposób jak najbardziej naturalny, rozwiałeś moje obawy i zaoferowałeś mi pomoc na każdym etapie powstawania książki. Tym mnie przekonałeś.

I chyba zgodzisz się ze mną, że udała się nam nasza książka. Nie liczyliśmy na żadne nagrody. A tu proszę, było ich nawet kilka. Nasz „Żoliborz. Przewodnik historyczny” w 2008 roku dostał Nagrodę Literacką Miasta Stołecznego Warszawy w kategorii Edycja Warszawska za najlepszą książkę o stolicy.

A pamiętasz kiedy dowiedzieliśmy się o nagrodzie? Na kilka godzin przed jej rozdaniem. Zapomniano wcześniej nas o tym poinformować. To był wariacki wieczór, ale obaj wspominaliśmy go bardzo miło.

Zawsze mogłem liczyć na Twoją bezinteresowną pomoc w rozwiązywaniu zagadek warszawskich. Na wiele moich pytań odpowiadałeś od razu, bez posiłkowania się książką. Rzadko prosiłeś o dzień, czy dwa na odpowiedź. Byłeś, jesteś i zostaniesz moim guru w sprawach warszawskich. A ja starałem się zrewanżować za Twoją pomoc i zaufanie wspomagając Cię przy kolejnych książkach. Pamiętasz? Kiedy pisałeś o latarniach warszawskich czy w przewodniku o Bielanach.

Twoje rozległe zainteresowania zawsze mnie zadziwiały. Podążałeś od historii poszczególnych kamienic czy ulic, przez historię warszawskich latarń, czy neonów oświetlających stołeczne ulice. W kręgu Twoich zainteresowań była nie tylko dawna historia, ta z początku ubiegłego wieku czy okresu międzywojennego, ale także i to co powstawało w czasach powojennych. Mam na myśli Twoją książkę o architekturze realizmu socjalistycznego w Warszawie.

Za każdym razem kiedy brałem do ręki nowy numer miesięcznika „Stolica”, to pierwszym artykułem, który czytałem był Twój cykl „Warszawa na starej fotografii”. Dopiero potem przystępowałem do lektury pozostałych tekstów.

Pamiętam, kiedy kilka lat temu byłem u Ciebie, a ty pokazywałeś mi dopiero co kupione i dostarczone z Rosji książki. Widziałem Twój entuzjazm, kiedy powiedziałeś, że z tego materiału musi powstać książka. I powstała, nie jedna, a dwie książki o stacjach kolejowych.

To co podziwiałem w Tobie, to Twój ogrom zainteresowań, pasję z jaką angażowałeś się w kolejne projekty. I zawsze dziwiłem się jak na to wszystko znajdujesz czas. Bo doba ma tylko 24 godziny. Kiedy spod Twojej ręki wychodziła książka czy drobny felieton do gazety, to wiedziałem, że do tematu podszedłeś perfekcyjnie wykonując pracę nie na 100%, a na 200%. I nigdy się nie zawiodłem.

Wszyscy dookoła mówili o pandemii koronawirusa, a tu jak grom z jasnego nieba spadła na mnie informacja o Twojej chorobie. To nie tak miało być. I chyba nikt nie był przygotowany na to co usłyszeliśmy…. Na informację o Twojej śmierci.

Nie wykasuję z mojej komórki Twojego numeru telefonu, mimo że wiem, że jak zadzwonię to nie odbierzesz. Ale mając go w telefonie będę o Tobie cały czas pamiętał i mówił sobie, że miałem dużo szczęścia mogąc Cię poznać i współpracować z Tobą. Za Twoje rady, słowa otuchy w chwilach zwątpienia – dziękuję Ci bardzo.

Do zobaczenia. Kiedyś
Tomek

zielinski przewodnik www

  • Przejdź do profilu Urzędu Dzielnicy Żoliborz w serwisie Facebook
  • Przejdź do profilu Urzędu Dzielnicy Żoliborz w serwisie twitter
  • Przejdź do profilu Urzędu Dzielnicy Żoliborz w serwisie youtube
Śladami Powstańczego Żoliborza